Podlodowy spining

Kolejna z metod podlodowego wędkarstwa, stosowana głównie w połowie okoni, choć trafiają się i inne drapieżniki. Pamiętajmy jednak o obowiązujących okresach ochronnych.

Wędka podlodowa raczej większa i sztywniejsza, przystosowana do zamocowania kołowrotka.
Wędka może być zaopatrzona w odpowiedni kiwak, ułatwia to obserwację brań i pozwala grać blaszką.

Kołowrotek, tu znajdą zastosowanie zarówno typowo podlodowe kręciołki jak i mniejsze modele innych kołowrotków

Żyłka w granicach 0,10 – 0,16 w zależności od wielkości ryb jak i stosowanych blaszek, ja przeważnie używam 0,12. Nawijam pełną szpulę takiej żyłki.

Przynęty stanowią wszelkiego rodzaju, wzoru i kalibru blaszki podlodowe, w handlu jest ich ogromna oferta i nie są przesadnie drogie.

Zestaw montuję następująco, przewlekam żyłkę przez przelotki i oczko kiwaka, bezpośrednio do żyłki wiążę małą agrafkę dzięki temu mogę do niej przypinać różne blaszki. Można oczywiście przywiązać blaszkę bezpośrednio do żyłki i nie stosować kiwaka.

Łowimy
Muszę tu od razu powiedzieć, że jest to bardzo aktywna metoda łowienia, wymaga poszukiwania ryb i wykonania wielu dziur w lodzie (setka to nic nadzwyczajnego) a więc bez dobrego świdra możemy nie połowić.
Przy wierceniu dziur zachowujemy pewna systematykę, zaczynamy tuż przy roślinności wynurzonej i co dwa trzy metry wiercimy dziurę kierując się w stronę środka akwenu. Jeżeli na jakiejś głębokości trafimy na ryby kolejne dziury wiercimy na boki starając się utrzymać na danej głębokości.
Przeważnie z jednej dziury wyjmuje się do kilku ryb i brania ustają, trzeba wiercić kolejne. Warto po jakimś czasie wrócić do dziur w których były ryby, ale już z inną blaszką, często udaje się w ten sposób złowić kolejne ryby.

Kształt błystki powoduje zazwyczaj to, że wpuszczona swobodnie do wody szybuje na bok od dziury. Jej zatrzymanie powoduje powrót po łuku do pionu i następuje kilka obrotów wokół osi. Gwałtowne poderwanie błystki podrzuca ją w toni wodnej dość wysoko a gwałtowne opuszczenie szczytówki pozwala jej na szybowanie. Metoda ta bywa nazywana kolano – oko – kolano, po prostu trzeba wykonać szybko taki ruch wędką. W ten sposób obławiamy cały słup wody od lodu aż po dno, dobrze jest nawet uderzyć kilka razy w dno i zawiesić blaszkę tuż nad nim.
Okonie zazwyczaj biorą w następujących momentach
Podniesienie blaszki z dna
Swobodny opad blaszki
Pionowy zwis blaszki (obraca się), nie wykonujmy więc bez przerwy szarpania blaszki pozwólmy jej trochę powisieć.
Branie odczuwa się jako puknięcie, należy natychmiast zacinać
Branie w opadzie zazwyczaj widać jako zatrzymanie wysnuwania żyłki lub skok kiwaka.
Innym sposobem prowadzenia blaszki jest granie nią podobnie jak mormyszką przy wykorzystaniu napięcia kiwaka.
Jest to oczywiście ledwie zarys tej metody. Pamiętać też należy, że okonie są bardzo kapryśne i nigdy nie wiadomo gdzie powędrują i na co dzisiaj będą brały. Nie ma brań przez kilka minut zmiana łowiska, wiercenie kolejnej dziury, czasem zmiana przynęty.
Na koniec jeszcze jedna uwaga, nie wybierajmy wszystkiego lodu z dziury, okonie płoszą się widokiem słupa światła w wodzie.