Spławik podlodowy
Kolejna z metod wędkarstwa podlodowego to metoda spławikowa.
Wędka o średniej akcji i do tego kołowrotek z żyłką 0,10 – 0,12 dobór tego sprzętu nie powinien stanowić większego problemu.
Spławik przelotowy podlodowy, charakteryzujący się małymi wymiarami i zwartą budową, z krótką wypornościową antenką. Zazwyczaj mocowany dwupunktowo, ma dwa oczka. Gramatura w zakresie 0,5 powiedzmy do 5 g wyporności. W handlu bardzo trudno dostać dobre spławiki podlodowe.
Pudełko dobrych nacinanych śrucin o różnej gramaturze do wyważania spławika
Haczyki w małych rozmiarach, oczywiście bardzo ostre. Mogą być powiązane do krótkich 10 cm przyponików z żyłki numer cieńszej od głównej lub równej głównej.
Haczyki można też wiązać bezpośrednio do żyłki głównej, ale na mrozie łatwiej wymienić przyponik jak wiązać miniaturowy haczyk.
Stopery niciane silikonowe i koraliki; będą potrzebne do ustalania gruntu spławika.
Montaż zestawu
Na żyłkę główną zakładamy stoper niciany i koralik albo drugi wariant zakładamy tylkostoper silikonowy pod warunkiem że ciasno się suwa po żyłce.
Zakładamy spławik i na końcu zestawu wiążemy małą pętelkę. Teraz czeka nas najtrudniejsze zadanie musimy wyważyć spławik. Ustawiamy malutki gruncik i zaczynamy zakładać śrucinki. Ideałem jest gdy antenka spławika jest równo z powierzchnią wody, nie jest też błędne takie jego wyważenie by antenka wystawała z wody ale tylko 2 – 3 mm nie więcej. Dobierając śruciny i ich rozmieszczenie kierujmy się ogólnymi zasadami konstrukcji zestawów spławikowych, chociaż ilu wędkarzy tyle szkół, ja zazwyczaj staram się założyć kilka śrucin.
Wyważanie spławika możemy przeprowadzić w domu w wiaderku lub nad wodą w przerębli.
Zestaw prawie zmontowany zostaje nam jeszcze dołączenie przyponiku z haczykiem i założenie przynęty.
Łowimy
Na początek czeka nas kolejne trudne zadanie ustawienie gruntu. Musimy tak długo przesuwać stoperek aż spławik wyraźnie wystaje z wody, jest to znakiem , że część obciążenia leży na dnie, wprowadzamy drobne korekty tak by spławik był odpowiednio zanurzony a ostatnia śrucina dotykała dna. Można to osiągnąć tylko metodą kolejnych prób bezpośrednio na łowisku. Od tej chwili możemy łowić, nasza przynęta leży na dnie.
Chcąc łowić w toni przesuwamy stoperek bliżej haczyka im bardziej przesuniemy tym wyżej nad dnem będzie nasza przynęta. Jeżeli nie ma wiatru to spławik w dziurze stoi w kompletnym bezruchu i każde nawet najmniejsze jego poruszenie oznacza kontakt z rybą, Kiedy zacinać to zależy czasem trzeba natychmiast a czasem można chwilę odczekać, nie ma reguł trzeba próbować.
Jest to bardzo stacjonarna metoda łowienia, przydatna jest specjalna podpórka byśmy mogli odłożyć wędkę.
Od czasu do czasu możemy podnieść delikatnie wędkę w celu poruszenia przynętą.
Jednym z minusów tej metody jest wmarzanie spławika w powstającą w dziurze cieniutką warstewkę lodu, trzeba ją często usuwać co przy większych mrozach jest bardzo uciążliwe.
Ja nie przepadam za spławikiem ale jest wielu którzy tak łowią.
