Metoda na ołów
Jest to gruntowe wydanie wędki podlodowej. Metoda ta ma zastosowanie na głębokich łowiskach, gdzie normalna mormyszka spada do dna bardzo długo, jest prosta i skuteczna i co najważniejsze bardzo tania.
Stosując tylko śruciny zaciskowe można nią obłowić także płytkie łowiska.
Metody tej nie wolno stosować na zawodach podlodowych PZW.
Wędka
W metodzie tej mają zastosowanie wędki zaopatrzone w kiwak, mogą to być te same wędki których używa się do mormyszki, lecz o nieco sztywniejszej akcji. Mowa tu o wędkach z uchwytem na kołowrotek.
Kołowrotek
Kołowrotek podlodowy o stałej szpuli z przednim hamulcem. Można oczywiście zastosować kołowrotek o szpuli ruchomej lub podlodowy multiplikator, ja lubię te małe o stałej szpuli.
Żyłka
Najlepiej podlodowa o średnicy 0,08 – 0,12. Nie zapomnijcie o podkładzie z żyłki na szpuli kołowrotka.
Kiwak
Potrzebne będą kiwaki sztywniejsze niż przy mormyszkach ze względu na obciążenie zestawu. Duże oczko w kiwaku pozwoli na jego wymianę bez demontażu zestawu. Kiwak pod obciążeniem ma się ugiąć około 45 stopni.
Obciążenie
Przelotowe oliwki o wadze 2 – 5 g, czasami nawet 10 g. Śruciny zaciskowe drobne i duże nawet do 2 g,
Haczyki
Małe haczyki w rozmiarze 18 – 24, z długim trzonkiem, najlepiej takie jakich używają wyczynowcy w metodach spławikowych. Haczyki muszą być bardzo ostre. Haczyki przywiązane do krótkich przyponików przechowujemy na zwijadełku do przyponów.
Montaż zestawu
Wędkę zbroimy w kołowrotek i kiwak, przeciągamy żyłkę przez oczka wszystkich przelotek, zakładamy przelotową oliwkę, na końcu żyłki wiążemy malutką pętelkę a tuż ponad węzełkiem pętelki zaciskamy malutką śrucinkę, jej zadaniem jest blokowanie oliwki żeby nie spadała na haczyk. Do pętelki żyłki głównej zakładamy króciutki przyponik z haczykiem. Długość przyponiku wynosi 5 – 15 cm, najczęściej 10 cm.
Łowimy
Zakładamy na haczyk kilka ochotek lub inną przynętę i zestaw wpuszczamy w dziurę, po osiągnięciu dna natychmiast zamykamy kabłąk kołowrotka i napinamy kiwak gdyż brania bardzo często następują zaraz po opadnięciu zestawu na dno.
Dajemy zestawowi trochę poleżeć na dnie, unosimy go na jakieś 30 cm i gwałtownie opuszczamy, staramy się znowu jak najszybciej naprężyć kiwak.
Możemy pozwolić poleżeć przynęcie na dnie dużo dłużej wtedy odkładamy wędkę na podpórkę.
Możemy też łowić w toni „zawieszając” zestaw na dowolnej głębokości.
Jak zwykle warto popatrzyć tuż pod lodem na to jak zachowuje się nasz zestaw. Umieśćmy oliwkę pół metra pod wodą, złapmy palcami za żyłkę podnieśmy ponad wodę i puśćmy. Oliwka spada szybko ciągnąc za sobą haczyk z przynętą, nagle się zatrzymuje i w tym momencie haczyk zaczyna bardzo wolno opadać a ochotki pięknie falują wabiąc ryby. To samo dzieje się gdy oliwka puknie w dno i dlatego tak ważne jest szybkie napięcie kiwaka, byśmy mogli od razu zauważyć każde branie. Ważną cechą tej metody jest gwałtowne zatrzymanie opadu oliwki by przynęta mogła właściwie zagrać.
Przynęta położona na dnie a wędka na podpórce, oczywiście z napiętym kiwakiem, to dobry sposób oczekiwania na brania leszczy.